Trener Jan Furlepa po meczu z Pniówkiem

TEKST
15 września 2013 , 09:12
Trener Jan Furlepa po meczu z Pniówkiem

O komentarz do spotkania z Pniówkiem poprosiliśmy trenera bialskiej Stali Jana Furlepę.

Jan Furlepa: Bardzo szkoda tych straconych punktów, które uciekły nam w ostatniej chwili. Z przebiegu meczu to my zasłużylismy na wygraną, to my byliśmy bardziej zaangażowani i to my gralismy w piłkę. Futbol jest jednak brutalny i chwilowy brak koncentracji spowodował, że straciliśmy gola i dwa bardzo cenne punkty. Przy takim zaangażowaniu zespołu, jakie było w drugiej połowie powinniśmy to spotkanie wygrać. Może jest trochę mojej winy w tym, co się stało, bo tuż przed stratą gola zmieniłem Przemka Brychlika na Karola Lewandowskiego. Bałem się trochę, że nowy zawodnik może nie wejść w mecz, przy takim kotle, jakie w końcówce próbowali nam zgotować przeciwnicy. Niestety te obawy się sprawdziły. Karol powinien wybić piłkę, ale tego nie zrobił i straciliśmy gola. Remis to dla nas strata dwóch punktów, ale myślę, że co nas nie zabije to nas wzmocni. Może ten remis zmobilizuje nas na Rekord, bo przecież za tydzień zmierzymy sięz wiceliderem. Coś niedobrego dzieje się z zespołem w ostatnich minutach meczów. Przecież to w końcówce straciliśmy gola z Leśnicą, a teraz z Pniówkiem. Myślę, że to brak koncentracji, ale nie powinien on się nam zdarzać. Będę oglądał zapis wideo z tego meczu i wyciągnę wnioski. Czy zmiany były potrzebne wcześniej? Myślę, że nie, bo przecież kontrolowaliśmy mecz, wszystko układało się dobrze, aż do tej straty bramki. Szkoda zdrowia i szkoda punktów, ale nic już z tym nie zrobimy. Musimy wyciągnąć wnioski i w następnych spotkaniach nie popełniać już tych samych błędów.